Znaczenie tekstów

Słowa i przenośnie w ustach MJK

Dobra od początku. Żeby cokolwiek zrozumieć trzeba przeczytać artykuł o ideologii. Niestety ale teksty Tool'a , a raczej Maynarda to w praktyce liryka przez duże L. a jak powszechnie wiadomo liryki nie można "studiować" bez uprzedniego zapoznania się z pewnymi podstawami jakimi kieruje się autor. Ciężko od czegokolwiek zacząć, bo temat jest obszerny. Każdy, czytając ten artykuł, powinien oprócz zapoznania się z ideologią Tool'a, przyswoić sobie w jakimś stopniu życiorys Maynarda . Co właściwie o nim wiemy ??? Niedużo :) Nie jest on jedną z tych gwiazd, które ON AIR opowiadają kogo to ostatnio hmm "zapylał" w łóżku, albo na czym ostatnio był w kinie i dlaczego chciałby się umówić z Britney Spears. Dlatego też dane są strzępowe. Korzystajmy jednak z tego co wiemy.

Istotną dla Nas informacją jest to, iż urodził się w rodzinie Baptystów. Jak wiadomo Baptyści wychowuja dzieci w duchu chrześcijańskim, ale nie chrzczą ich po urodzeniu , dają im szansę wyboru tzn. Baptysta sam decyduje kiedy ( najwcześniej po 18 roku ) i czy w ogóle daje się oblać wodą ś. To jest model typowo amerykański , wolność słowa , wyznania i wyboru. Inna ważna informacja - ogląda kreskówki . Jeszcze jedno ważne wydarzenie w życiu MJK - uczęszczał do akademii wojskowej w West Point ( sztandarowe hasło tejże akademii " I will not Lie, Cheat or Steal " - pamieć wraca ? ) Studiował też na Kendall College of Art & Design , gdzie podobno jego prace ocenione jako : indywidualne , kreatywne, abstrakcyjne i pełne symboli.

Ok, wiemy już wystarczająco dużo. Najlepiej jest zacząć od płyty "Opiate" jako, że jest ona najmniej liryczna. Piosenka " Sweat" to początki Lachrymologii. Jeszcze nie skrystalizowana w swej pełnej postaci ale pączkująca. Sweat to po prostu pot i jest to metafora referująca do oczyszczenia. Można znaleźć inne słowa w tej piosence , które mają korzenie w "filozofii płakania" np. ...and sinking deeper... swimming albo chociażby fisherman. Cała piosenka jest próbą przedstawienia ( prawdopodobnie jest to Maynard ) człowieka, który usilnie próbuje dokonać zmiany w swojej osobowości. Poci się , myśli, później tonie coraz głębiej w labiryncie umysłu. Jest myślicielem i rybakiem ( a raczej wędkarzem ) próbuje wyciągnąć wnioski ale zmienić się nie potrafi, cały czas wraca do punktu wyjścia ( Seems like I've been here before... seems so familliar ).

Drugą piosenką i zarazem ostatnią, której tekst wynika z przekonań Maynarda jest "Opiate". Piosenka krytykująca wszelkiego rodzaju religie ( głównie sekty ) - nie jest trudna do zinterpretowania. Czysta satyra i sposób postępowania sekt ( rekrutacja itp. ) Ale chodzi tu też o coś więcej - o przeświadczenie, że tylko ludzie słabi mentalnie dostają się do sekt i tylko takich ludzi da się wykorzystać ( Deaf and blind and dumb and born to follow...) Należy myśleć za siebie i nie dać się kierować innym - po to mamy mózg. Istotny wpływ na tekst ma także baptyzm. Reszta piosenek z "Opiate" to raczej osobiste przeżycia Maynarda ( może i innych członków ) podczas pobytu w L.A ( "Cold & Ugly" - prawdopodobnie jest o aktorkach hollywood , zimnych i zepsutych w środku itp. ) Reszta piosenek chyba nie wymaga tłumaczenia.

"Undertow" to już zupełnia inna bajka, piosenki bardziej rozbudowane , lepsza aranżacja i zupełnie inny stosunek do muzyki. Nie wiem czy to postęp czy może komercjalizacja, ja uważam "Undertow" za najlepszą płytę Toola.

"Intolerance". Maynard wykorzystał tu hasło z West Pointu. Tekst nie jest trudny do interpretacji a przesłanie dosyć wyraźne. "Intolerance" to jakby sequel "Jerk-Off". Mówi o ludziach, nadmiernym zaufaniu i rozczarowaniu ( motyw sztyletu - zdrada ). Kończy się bardzo trafnym stwierdzeniem " Noone is innocent " - taki z tego morał, że ludzie nie są tacy jakich ich znamy i widzimy a nietolerancja jest w niektórych przypadkach usprawiedliwiona.

Piosenka "Prison Sex" jest jedną z najtrudniejszych piosenek Ma bardzo dziwny tekst i ciężko jest cokolwiek z niego wywnioskować. Może chodzi o wykorzystywanie sexualne (wskazuje na to chociażby tytuł i niektóre fragmenty tekstu ) . Po wypuszczeniu teledysku zaczęto mówić, że tekst jest o szufladkowaniu czegoś, kogoś tzn. coś co wygląda tak a nie inaczej musi tym być. Więc jeśli jest trochę o wykorzystywaniu ( a w szczególności linijka z shit,blood and CUM...) to piosenka musi być o SEXIE a że ludzie to tak nazwali to nie ma szansy aby było inaczej , dlatego PRISON. Ale to strasznie pokręcona teoria i nie widzę w niej żadnego sensu. Przyznam się, że nie wiem o czym może być , stawiam na wykorzystywanie sexualne ale nie jestem pewien. Na pewno nie jest to tekst bez sensu bo za dużo w nim symboli, jeśli ktoś ma jakiś omysł niech napisze. Nas interesuje wzmianka w wodzie - I'm treading water - oraz wersja w której zamiast "temporary sanity ..." jest taki tekst :
"got me TREADING WATER" OR "show me something" (4x)
thought i could make it end
thought i could WASH THE stains away
thought i could break the circle if i
slipped right into your skin
so sweet was your surrender
we have become one
i have become my terror
and you my precious lamb and martyr."

Podkreśliłem te fragmenty , które nawiązują do lachrymologii.

"Sober" mówi o kolesiu, który tworzy na haju i wszyscy go za to obrzucają. Jest tutaj dużo typowo Maynardowskiej liryki. Nic nie jest powiedziane wprost. Sam początek " There's a shadow..." aż do końca pierwszej zwrotki to opis tych ludzi którzy go gnoją. Dalej jest podobnie , metafory , które nie interpretowane tworzą bardzo mroczny tekst. Dokładniej nigdy się nią nie zajmę bo nie chce aby straciła swój niepowtarzalny klimat.

W "Bottom" jest bardzo dużo Lachrymologii. "My PISS and MOANS are the FUEL..." to wszystko nawiązania do wody która w Lachrymologii odgrywa znaczącą rolę. A piosenka jest w skrócie o dnie. O dnie bardzo głębokim, dnie ludzkiej egzystencji.

"Crwal Away" nie wymaga chyba żadnych komentarzy ?

Dopiero teraz dochodzimy do piosenek, które prawdziwie nawiązują do "sztuki płakania" a są to: "Swamp Song" , "Undertow" , "Flood". Jak pewnie zauważyliście one już w tytułach mają dużo wspólnego z wodą. Pierwsza z nich to jedna wielka metafora. Nie interpretowana mówi o bagnach tudzież o ruchomych piaskach. O tym, żeby uważać gdzie się stawia nogę bo można wpaść i się dusić. Wydawałoby się, że piosenka prosta , głupia i o pierdołach. Ale na innej płaszczyźnie to po prostu ostrzeżenie. Ostrzeżenie żeby uważać i kierować się zdrowym rozsądkiem w życiu. Może być metaforą wszystkiego - od gwałtów począwszy a skończywszy na uzależnieniu od narkotyków ( " your wading knee deep and going in and you may never come back again" )

"Undertow" - znaczy wir podwodny. Łatwo można się domyśleć, że ukryte znaczenie to być pod czyimś uzależnieniem. Niekoniecznie osoby - równie dobrze może to być narkotyk - ważne, że dotyka to ludzi słabych. " Gone under 2 times ... 3 times..." to powtórzenie scenariusza, uzależnienie. Później zadaje sobie pytanie" How could i let this bring me back to my knees again, again..." - wie że jest to złe ( "you're saturating me") ale nie potrafi powstrzymać się. W końcu znowu ulega i następuje euforia ( to raczej wskazuje na narkotyki )

"Flood" - powódź. Podobnie jak "Swamp Song" ma dwa znaczenia. Pierwsze to prosty opis powodzi, która niszczy i zabiera wszystko. W drugim woda symbolizuje wcześniej już wspomniane oczyszczenie. Wszystko w co wierzył i co wyznawał podmiot powoli staje się nieistotne gdyż woda która przyjdzie zabierze mu to - " I must leave it behind and climb to a new place now " - podmiot stwierdza, iż czas aby zmienić wszystko , aby stare zostawić i wspiąć się po nowe. To co widział nie było tym na co wyglądało , myślał, że jest bezpieczny ale się mylił. Prawda go ukarała. Wodą są także nowe idee, wierzenia, lub (hehe) rewolucja, które w odwiecznej walce o prymat zmieniają się jak w kalejdoskopie. Ostatnia zwrotka to esencja tego co już napisałem :"The ground brakes down right under me , cleanse and purge me in the water" Podmiot czuje się lepiej będąc oczyszczony przez tą wodę niż czuł się ze swoimi fałszywymi wierzeniami.

Została jeszcze jedna bardzo ważna piosenka ( pomijam "Disgustipated" bo całe przesłanie mieści się w refrenie ) a mianowicie "4 Degrees". Maynard pytany o tytuł powiedział :" Jak wiadomo odbyt ma 8 mięśni więcej i jest 4 stopnie cieplejszy od pochwy. Ta piosenka nie jest jednak o przemocy. To piosenka o całkowitym otwarciu się" Jest to bardzo głęboki, psychologiczny tekst i opowiada o osobie , która jest zamknięta w sobie. "You wont do what you like to do , lay back and let me show you another way" - another way to oczywiście droga przez odbyt ( seks analny ), inna droga . Ta droga zbliża do siebie osoby jak nic innego ( "It brings us closer....") Jest miarą absolutnego otwarcia się dla drugiej osoby. Nie chodzi jednak o to, że sam seks analny jest najlepszy na świecie i powinniśmy go wszyscy uprawiać, MJK nie to miał na myśli. To piosenka o bezgranicznym zaufaniu."There's a cavern of treasures that noone has been to" tzn. że ta osoba nie pozwoliła się nikomu zbliżyć do siebie aż do teraz. Nie jest istotny tutaj sam seks - odbyt symbolizuje pewnego rodzaju ostatni lub jedyny bastion. 4 stopnie to różnica, która wszystko dzieli.

Tak oto doszliśmy do ostatniej płyty Tool'a, Aenimy. W porównaniu do "Undertow" teksty są trudniejsze. Wykorzystane są podobne symbole i słownictwo tyle, że jest go więcej i tematyka piosenek jest różna. Lachrymologia i reszta toolowskich teorii nie tylko nie jest przedstawiona wprost ale nie jest już także ukryta w metaforach. Jedziemy.

Zaczynamy od "Stinkfist", chyba najpopularniejszej piosenki wśród nie fanów Tool'a. O czym jest ??? Według mnie mówi o miłości , podobnie jak parę innych piosenek z "Aenimy". Pasują mi tutaj dwa fragmenty np. te powtarzające się "finger deep within the borderline...knuckle...elbow..." - borderline to granica z miłością. Im bardziej osoba pokazuje, że kocha i jej zależy , tym więcej ciała przekracza tą granicę. Fragment "It's not enough... to know i'm alive" pokazuje dobitnie, że miłość jest niezbędna i wstawiając ją tutaj wyłania się nam pełny obraz. Mamy tu także coś ze "sztuki płakania" - otóż ta miłość jak wszystko inne potrzebuje urosnąć, nie powstaje od razu , dlatego też kawałek po kawałku ciało jest oswajane z nią. Inna teoria: piosenka jest o amerykańskiej publice, która spragniona wrażeń , potrzebuje więcej i więcej.

"Eulogy" - właściwie to nie powinienem tego w ogóle interpretować. Każdy widzi w niej coś, a raczej kogoś, innego. Gdybyśmy uznali, iż jest o Jezusie ( dużo na to wskazuje ale nie ma żadnych poszlak - no może oprócz krzyża ) to pasowałoby to do tego specyficznego stosunku jaki ma do niego Maynard. Może jest o nie zindentyfikowanym guru sekty, może o męczenniku. No idea.

O "H" przeczytałem , że na początku miała się nazywać " Half-Empty". To nam bardzo pomaga, bo wyjaśnia tytuł i podpowiada treść piosenki. Wcześniej wspomniałem, że Maynard ogląda kreskówki. Ten tekst powstał w oparciu o kreskówkę ( dokładnie chodzi o motyw gdzie na jednym ramieniu siedzi diabełek a na drugim aniołek - obydwoje się zwalczają i uwodzą osobę ) "They're both totally void of hate, but killing me just the same" - zabijają go, jednak nie specjalnie. Ta osoba jest niezdecydowana , nie może się uwolnić ( od drugiej osoby , z którą jest zbyt zżyty - fragment "I am too connected ..." ). Śmierć ( umysłowa ), która jest w tym przypadku rozważna i nieunikniona , to cena jaką się płaci za zbytnie przywiązanie za pewnego rodzaju słabość.

"Message To Harry Manback" , "Hooker with a penis" , "Die Eier von Satan" , pozostawiam Wam a najtrudniejszymi piosenkami zajmę się na końcu.

"Pushit" to jedna z najładniejszych piosenek Tool'a. Tytuł to zlepek słów Push i Shit - co referuje do pewnego rodzaju poniżenia, popychania wbrew swej woli. Na jednym z koncertów Maynard powiedział, że napisał tą piosenkę dla pewnej ukochanej osoby. Teraz są już zupełnie innymi ludźmi ale sentyment pozostał i piosenka nie zmieniła swojego głównego znaczenia. Chyba nietrudno zgadnąć o co chodzi ? Trochę jednak odbiega ona od klasycznych piosenek o "I Love You". Mówi o ludziach, którzy mimo, że się kochają i zawsze będą ( "Just remember I will always love you..." ) się kochały, to widzą w sobie te różnice , które nie pozwalają im być razem. Różnice są drobne aczkolwiek podmiot zauważa, że ta druga osoba go ogranicza, ( 2 fragmenty : "but your pushing me..." i cały akapit " If when... another way " ) nie pozwala mu się rozwijać ( Lachrymologia ). Kocha tą różnicę i całą tą otoczkę ( "Slipping back...shoving me down" ) ale i tak zdaje sobie sprawę, że nie mogą żyć razem. Dramat.

"Aenima" trochę mi przypomina manifest. Maynard zawarł w niej to co go gryzie najbardziej. Całe miasto L.A. , cała California powinna być zmyta z powierzchni ziemi ( znowu woda jako oczyszczenie ) bo nie ma nadzieii i nie da się żyć w mieście tak zepsutym. W fragmencie o fuckach znaleźć można wszystko to co przez cały czas trapiło Maynarda. - "Fuck L Ron Hubbard..." - jak wcześniej napisałem , był założycielem sekty Kościoła Scjentologicznego. Sekta ta wyparła podobno Lachrymologie a teraz całe Hollywood wpłaca pieniądze na konto sekty ( clony to właśnie ludzie Hollywood bezmyślnie dający się złapać w pułapkę ) - "Fuck smiley glad-hands..." - to jest aluzja do polityków ale nie wiem czemu Maynard ich nie lubi :) - "Fuck these dysfunctional..." - to oczywiście skierowane do aktorek Hollywood. Ale ta piosenka to nie tylko wyładowanie emocjonalne na ludziach których się nie lubi. Jest tam taki wers na końcu "Don't just call me pessimist , Try and read between the lines" i później " I can't imagine why you wouldn"t welcome any change my friend". Tutaj nie chodzi o to trzęsienie ziemi, które ma zniszczyć Miasto Aniołów. Istotny także nie jest pesymizm Maynarda i przedstawienie wszystkiego jako karłowatą, toczącą się totalnie bez sensu plagę, która powinna być zniszczona, pokonana. Tu chodzi o oczyszczenie, o zmianę duchową ludzi, o to by to całe gówno stało się znowu pożywieniem.

W "Aenimie" jest jeszcze jeden ważny element. Maynard pisze "Cuz I'm PRAYING for rain.... MOM please flush it all away..." Pierwszy raz wspomina o matce , ale to nie jest zwykłe wspomnienie. On się do niej modli a modlimy się zazwyczaj do ludzi których już nie ma wśród nas. Z tym ważnym wydarzeniem ( ustalmy że matka Maynarda nie żyje, lub go porzuciła ) łączy się piosenka "Jimmy". Jedenaście to wiek w którym matka go opuściła ( "Eleven and she was gone..." ) . " What i would like to see the face of your own stability " - możliwe, że popełniła samobójstwo bo jeśli on chce zobaczyć jej twarz pełną stabilności tzn że albo przeżywała załamanie nerwowe albo też miała ogromne problemy. Matka to dla niego wzór , ona go rozumiała i trafiało do niego to co mówiła ( " moving me with a sound..." ) On cały czas na nią czeka, jego psychika nie dopuściła do siebie takiej straty ( " Under the dead Ohio sky, eleven has been and will be waiting" ) , dla niego wspomnienia z matką zatrzymały się na 11 roku życia. Jak tylko zda sobie sprawę ze swojego bólu ( Lachrymologia ) to będzie w stanie ruszyć dalej ( "I'll move to heal as soon as pain allows " ) Cała piosenka to bardzo głęboka interpretacja jego wzajemnych relacji z matką - relacji natury duchowej. Chce się nauczyć jak przezwyciężyć ból i wie, że jest to możliwe tylko wtedy gdy w końcu zrozumie co się stało. O tym mówi ostatni akapit " Hold your light eleven...till one and one are one.... child, glow" "I'm heading back home" - powracanie wspomnieniami do lat dziecinnych , do domu.

Uff, dobra jedziemy dalej. "Third Eye". Kolejna psychologiczna łamigłówka jeszcze trudniejsza od swoich poprzedniczek. Ten tekst to próba zrozumienia człowieczej natury. Ja rozumiem z niego tylko pewne drobne przesłanie a mianowicie przesłanie trzeciego oka. To trzecie oko to umysł. Nic prostszego. Postrzeganie świata prawdziwymi oczyma nic nie daje. Świat trzeba rozumieć. Dwie pierwsze zwrotki, aż do momentu "rising up...", to sen - konwencja oniryczna. Widzi twarz z trzema oczyma i podoba mu się , ona go uspokaja. Budząc się usuwa ze swoich oschłych oczu pajęczynę i rosę ( łzy ) "And wiping the webs..." Pajęczyna może symbolizować przestarzałość, konserwatyzm. Łza dlatego, iż spodobało mu się to co widział i wie , że wszystko się zmieni. Dalej za bardzo niestety nie rozumiem - tekst staje się zawiły i przechodzi w różne dziwne odmiany ( sen , piosenka , rytm ). "So good to see...... Came ou to watch you play, why are you running AWAY ? " pokazuje nam jak sztuczny jest świat i jak ciężko go zrozumieć. Później podmiot usprawiedliwia uciekającą osobę tym że goniła ogon dogmatu ( tu już zupełnie się zakręcam )." I opened my eye and there we were" - dopiero po otworzeniu 3 oka widzi jak wygląda rzeczywistość. Wydaje mi się, iż w tej piosence są przedstawione schematy ludzkiej psychiki lecz nie wiem czy myślę w dobrym kierunku.

Na koniec została "Forty-Six & 2". No więc: 46 - o ile mnie pamięć nie myli to tyle chromosomów ma człowiek (2x22+2cchyba). Dodając do tych 46 2 chromosomy stalibyśmy się zupełnie inni. Na razie zostawiamy chromosomy i wyjaśniamy o co chodzi z cieniami. Otóż korzeni należy się doszukiwać w filozofii Junga. U niego cień oznacza odrzucone części naszego umysłu, których naszego ego nigdy nie zaakceptuje. Znaczy, że cień to nasze przeciwieństwo, przeciwieństwo naszych ja. Ta piosenka mówi o zmianach. O poszukiwaniach innego człowieczeństwa. Może gdybyśmy dodali te 2 chromosomy , stalibyśmy się lepsi ??? Podmiot wygląda na zagubionego ale wie, że zmiana jest już blisko. Domyśla się, że poprzez zmianę swojego cienia ( antyego) albo za sprawą jego asymilacji będzie w stanie osiągnąć te dodatkowe chromosomy. Ale całkiem prawdopodobne, że on chce tylko zobaczyć świat z innej strony "Hoping I can clear the way, by stepping through my shadow, coming out the other side" ze oczu cienia. "I choose to live and to grow..." - to fragment nawiązujący do Lachrymologii. Ma kontrole nad życiem i wybiera trudną drogę, drogę rozwoju opartą o ból. Robi wszystko aby zaszła zmiana.

Ok, jakoś dobrnęliśmy do końca. Jest tutaj dość dowodów aby potwierdzić w jakiejś części moje teorie o ideologii Tool'a. Ale musicie pamiętać, że mogę się mylić. To jest moja interpretacja, której nikomu nie narzucam tylko się dziele. Jeśli ktoś ma jakiś inny pomysł niech strzela. Wiem, że wiele piosenek można inaczej zinterpretować i znam ludzi, którzy myślą trochę inaczej. Ale po to się dzielimy aby dojść jak najbliżej ideału , czyż nie ?